Szpital w Jaworznie z programem naprawczym. Brakuje lekarzy, pielęgniarek, dodatkowych źródeł dochodów. Zatrudnią medyków z Ukrainy?

Piotr Sobierajski
Piotr Sobierajski
Szpital w Jaworznie boryka się z trudnościami finansowymi i kadrowymi. Na pomoc pospieszą medycy z Ukrainy?
Szpital w Jaworznie boryka się z trudnościami finansowymi i kadrowymi. Na pomoc pospieszą medycy z Ukrainy? UM Jaworzno
Udostępnij:
Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Szpital Wielospecjalistyczny w Jaworznie ma problemy finansowe i kadrowe. Podczas ostatniej sesji rady miejskiej radni dyskutowali nad możliwymi wariantami pomocy dla tej placówki medycznej, zatwierdzając jednocześnie aktualną wersję programu naprawczego.


Czy oddziały wrócą? Na razie brakuje lekarzy i pielęgniarek

W terminie od 15 lipca 2021 r. do 15 stycznia 2022 r. zostały wyłączone w jaworznickim szpitalu, w trybie czasowego zaprzestania działalności: Oddział Ginekologiczno-Położniczy – w części położniczej, Oddział Neonatologii, Oddział Rehabilitacyjny. Równocześnie, w okresie nasilenia pandemii COVID-19, czyli w okresie obowiązywania tej decyzji wojewody śląskiego, znaczna część personelu lekarskiego oraz położniczego udzielająca świadczeń opieki zdrowotnej w oddziałach zaadoptowanych na potrzeby „oddziału covidowego”, podjęła decyzję o rozwiązaniu z pracodawcą umów o pracę. Dlaczego? Nie miała m.in. jasno określonych perspektyw czasowych, co do terminu pełnego wznowienia działalności oddziałów.

- Już w okresie nasilenia pandemii podjęliśmy działania o pozyskanie kadry medycznej wymaganej do działalności tych oddziałów. Pomimo ogłaszanych postępowań konkursowych, zamieszczanych informacji o brakach kadrowych na własnej stronie internetowej, Powiatowego Urzędu Pracy w Jaworznie, Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Katowicach, Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach, nie udało się pozyskać wystarczającej ilości personelu medycznego. Biorąc to pod uwagę, pod znakiem zapytania stoi powrót do stanu funkcjonowania oddziałów sprzed okresu pandemii koronawirusa – czytamy w programie naprawczym jaworznickiego szpitala.

Szpital boryka się z trudnościami w pozyskaniu personelu w wielu grupach zawodowych, zwłaszcza lekarzy i pielęgniarek. Trudności tych należy upatrywać w tendencjach braku personelu medycznego w całym kraju. Na koniec 2020 roku w szpitalu pracowało: 105 lekarzy, 273 pielęgniarki i położne, 163 osoby to pozostały personel medyczny, 78 osoby to pozostały personel niemedyczny.

Ponad połowa osób zatrudnionych w szpitalu to grupa w wieku 41-60 lat, czyli 58,6 proc. Najliczniejszą grupę stanowią pielęgniarki i położne w tej grupie wiekowej - 202 osoby. W stosunku do ilości osób zatrudnionych w szpitalu stanowi to 43,3 proc.

Wysoka średnia wieku jest zjawiskiem szczególnie niepokojącym zarówno w grupie lekarzy oraz pielęgniarek i położnych. To czynnik mogący determinować zwiększony poziom absencji, który w dużej skali może zagrozić sprawnemu funkcjonowaniu szpitala. Taka diagnoza także pojawiła się w planie naprawczym szpitala.

Spada liczba zabiegów i udzielanych świadczeń

Liczba udzielonych świadczeń w jaworznickim szpitalu spadła z 78 tys. 87 w 2019 roku do 53 tys. 978 tys. w 2020 roku. To także wpływa na kondycję finansową placówki. Za 2020 r. niepokryte straty z lat ubiegłych wyniosły 11 mln 748 tys. 31,13 zł. Sytuacja finansowa szpitala z roku na rok ulega pogorszeniu, w 2020 roku jednostka poniosła stratę netto w wysokości 4 mln 689 tys. 732,22 zł.

Strata ta spowodowana była przede wszystkim:

  • zbyt niskim poziomem finansowania kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia, który nie pokrywał wszystkich kosztów bieżącej działalności szpitala,
  • wzrostem wynagrodzeń pracowników wynikającym z obowiązujących ustaw i wydanych na ich podstawie rozporządzeń, przy jedynie częściowej ich rekompensacie przez NFZ,
  • ograniczoną możliwością, z powodu panującej pandemii, wykonania świadczeń medycznych z umów odrębnie finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia,
  • aktualizacją rezerw na przyszłe świadczenia pracownicze,
  • wzrostem płacy minimalnej, który spowodował wzrost kosztów dotyczących świadczonych usług na rzecz szpitala m. in. usług sprzątania, prania,
  • ponoszeniem dodatkowych kosztów na zakup środków ochrony indywidualnej dla pracowników i przystosowanie pomieszczeń oddziałów Szpitala do hospitalizacji pacjentów z podejrzeniem i zakażonych COVID-19.

Co trzeba zrobić, by było lepiej? Taki jest plan

Program naprawczy wskazuje kilka decyzji i rozwiązań, które mogą pomóc w polepszeniu sytuacji finansowej i kadrowej szpitala w Jaworznie. To m.in. dążenie do optymalnego zarządzania ryczałtem i świadczeniami odrębnie finansowanymi z Narodowego Funduszu Zdrowia poprzez wprowadzenie zmian w bieżącym monitorowaniu procedur JGP rozliczanych w poszczególnych oddziałach i ewentualne przemieszczanie ryczałtu pomiędzy oddziałami.

Zakłada się też w 2022 roku powrót do udzielania wstrzymanych z powodu COVID-19 świadczeń z zachowaniem wzmożonej czujności i przy przestrzeganiu zasad ostrożności i bezpieczeństwa. Czas pracy laboratorium ma zostać dostosowany do oczekiwań pacjentów, także wykonujących badania komercyjnie.

Planowane jest wykorzystanie potencjału bloku operacyjnego w celu zminimalizowania kosztów i zwiększenia przychodów poprzez optymalizację ilości zabiegów operacyjnych realizowanych przez blok operacyjny. Blok operacyjny powinien być wykorzystany maksymalnie efektywnie. Wydłużenie godzin pracy bloku operacyjnego pozwoliłoby na wykonywanie większej ilości zabiegów, w tym także nielimitowanych i wysoko wycenianych przez NFZ. Potencjał bloku operacyjnego może zostać wykorzystany w przypadku zatrudnienia odpowiedniej ilości kadry medycznej. Aktualnie trwa zatrudnianie pielęgniarek instrumentariuszek. Brak personelu lekarskiego i pielęgniarskiego w strukturze bloku operacyjnego nie pozwolił do dziś na wykorzystanie potencjału bloku operacyjnego.

Zaplanowane zostało także wdrożenie oszczędnych technologii, w tym Odnawialnych Źródeł Energii.

1 października 2021 r. rozszerzona została także działalność onkologiczna na Oddziale Chirurgii Ogólnej, Endokronologicznej i Onkologicznej. Szpital zatrudnił personel lekarski i pielęgniarski ze specjalizacją onkologiczną. Optymalne efekty mają być zauważalne w 2022 roku.

Zoptymalizowana na być też polityka lekowa, by obniżyć koszty działalności. Stanie się to możliwe poprzez wprowadzenie rozliczenia zużycia leków bezpośrednio na poszczególnych pacjentów oraz szczegółowe i bieżące monitorowanie zapasów na poszczególnych oddziałach przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa i jakości realizowanych świadczeń zdrowotnych. Do minimum mają też zostać ograniczone nadgodziny personelu.

Niektóre procedury medyczne przeniesione zostaną z oddziałów do poradni specjalistycznych. To ma pozwolić uniknąć ponoszenia kosztów hospitalizacji przy diagnostyce pacjenta. Szpital planuje też zwiększenie świadczeń ponadlimitowych. Chodzi tu m.in. o kwestie związane ze świadczeniami endoprotezoplastyki stawu kolanowego i biodrowego oraz świadczeniami w poradniach specjalistycznych. Pozwoli to na zmniejszenie straty związanej z pojawieniem się w Polsce epidemii wirusa SARS-CoV-2 (2022 rok).

Obecna diagnoza stanu szpitala mówi też o tym, że jest dobrze wyposażony w wysokospecjalistyczne urządzenia medyczne, ale dysponuje znacznymi zasobami wyeksploatowanej aparatury medycznej. Jak czytamy w planie naprawczym bardzo istotne jest, aby przede wszystkim wymieniać sprzęty stosunkowo stare, które są intensywnie eksploatowane, a także bardzo stare, których wiek uniemożliwia efektywną eksploatację. Ze względu na duży stopień zużycia sprzętu i aparatury medycznej, koszty napraw będą ulegać zwiększeniu.

Projekt pn. „eCareMed - elektroniczna dokumentacja medyczna oraz e-usługi w drodze do akredytacji Szpitala Wielospecjalistycznego w Jaworznie” zakłada z kolei, że zostanie wytworzony i uruchomiony szereg usług dostępnych poprzez sieć Internet (e-Usług) tworzących unikatową w skali kraju grupę funkcjonalności. e-Usługi Platformy kierowane będą zarówno do personelu medycznego pracującego w szpitalu jak i pacjentów diagnozowanych lub leczonych w placówce.

Optymistyczna wersja programu naprawczego zakłada wzrost przychodów przy jednoczesnym założeniu optymalizacji zasobów materialnych i niematerialnych zmierzających do minimalizacji kosztów i utrzymanie płynności na zadowalającym poziomie. Pesymistyczna wersja programu naprawczego wskazuje natomiast na pewne ryzyko związane ze stopniem skuteczności wdrożenia poszczególnych działań. Brak uzyskania planowanych efektów spowoduje pogorszenie wyników ekonomiczno - finansowych.

Najbardziej zagrożonymi działaniami są przedsięwzięcia inwestycyjne, które wymagają wielu nakładów finansowych, co w obecnej sytuacji szpitala nie jest możliwe do zrealizowania w ramach własnych funduszy. Konieczne jest pozyskanie na inwestycje finansowania zewnętrznego.

Są plusy, minusy, ale szansa zawsze istnieje. Może pomogą medycy z Ukrainy?

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Jaworznie radni dyskutowali nad aktualną sytuacją szpitala, ostatecznie akceptując plan naprawczy. Za przyjętymi rozwiązaniami opowiedziało się 14 radnych, a 7 wstrzymało się od głosu.

- Wczytałam się dokładnie w program naprawczy. Niektóre rzeczy mi się pomagają. Co z zabiegami fizjoterapeutycznymi? Czy można je będzie kupować w szpitalu – pytała radna Ewa Głąbik. - Rezonans magnetyczny, tomograf, to samo. Podoba mi się przeniesienie pewnych procedur ze szpitala do poradni specjalistycznych oraz wykorzystanie bloku operacyjnego przez wydłużenie godzin pracy. Brakuje jednak obsady, etatów. Czy są nowe zatrudnienia, czy możemy na to liczyć? Program wymaga doprecyzowania – dodała.

Radny Maciej Bochenek przyznał natomiast, że po przeczytaniu i przeanalizowaniu programu dostrzega wiele niespójności.

- Pisze tu, co byśmy chcieli zmienić, ale nie jest napisane, co to przyniesie. Jakie będą efekty. W sposób poważny trzeba mówić o restrukturyzacji szpitala. Doszliśmy do wniosku, że będzie to miało miejsce w styczniu. Piszemy, że tych oddziałów nie będziemy przywracać, bo nie ma personelu. A potem, że będziemy ukraińską służbę zdrowia zatrudniać. Widać, że jest potrzebna poważna dyskusja – podkreślił radny Bochenek.

Iwona Rakoczy, zastępca dyrektora ds. działalności leczniczej SPZOZ Szpitala Specjalistycznego w Jaworznie przyznała, że placówka jest szpitalem publicznym i może wykonywać tylko te prywatne usługi, które nie wchodzą w konflikt w stosunku do zakontraktowanych świadczeń z NFZ.

- Musielibyśmy wydzielić do tego dodatkowy sprzęt, załogę. Tego nie mamy. Wykonujemy usługi z zakresu rezonansu magnetycznego, robimy to dwa razy w tygodniu, chcemy robić trzy razy. Jeśli chodzi o zabiegi fizjoterapeutyczne, nie wiem, czy możemy wykonywać, pracujemy na dwie zmiany w ramach kontraktu z NFZ. Chcielibyśmy zwiększyć zabiegi na bloku operacyjnym w zakresie zabiegów komercyjnych w ramach NFZ, ale nie tych ratujących życie. Do tego jest potrzebna kadra dodatkowa, zwłaszcza anestezjolodzy. Myślimy też o wykonywaniu zabiegów związanych z endoprotezami w weekendy – mówiła Iwona Rakoczy.

Zastępca dyrektora szpitala poinformowała, że lecznica zatrudniła dwóch onkologów w ramach oddziału chirurgii i chemioterapii oraz jedną pielęgniarkę z uprawnieniami onkologicznymi. Ważna zmiana dotyczyć będzie także wprowadzenia dokumentacji elektronicznej.

- Zakładamy, że dokumentacja elektroniczna będzie całkowicie obowiązkowa. Od tego nie ma ucieczki. Musimy się do tego przygotować. Spowoduje to, że praca będzie szybsza. Wymiana informacji, zlecenie badań, będzie szybsze w stosunku do tych czynności, które teraz podejmujemy – przyznała Iwona Rakoczy.

Jak dodała szpital stara się pozyskiwać lekarzy przez ogłoszenia, konkursy. Efekty są jednak różne. Może więc na pomoc ruszą medycy z Ukrainy?

- Szukamy też na własną rękę. Na rynku wciąż brakuje jednak lekarzy i pielęgniarek. Najwięcej mamy zatrudnionych osób pomiędzy 40 a 50 rokiem życia. Osób młodych jest niewiele, ale ściągamy rezydentów. Nie mamy jednak na to wpływu, bo liczba rezydentów jest ustalana odgórnie. Są też deficytowe specjalizacje. To interna, medycyna ratunkowa, specjalizacje chirurgiczne, bo tych ludzi nie ma. Jednym z pomysłów jest uzupełnienie kadry kolegami z Ukrainy, właśnie w tych deficytowych specjalizacjach. Limitują nas stawki i pieniądze, które możemy wyłożyć. Są braki kadrowe na rynku, to nie dotyczy tylko i wyłącznie naszego szpitala – podkreśliła Iwona Rakoczy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Koniec stanu epidemii w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie