Wspomnienie o Andrzeju Karwecie, zmarłym w Smoleńsku dowódcy Marynarki Wojennej

Irena Łaszyn
Ostatnie wspólne zdjęcie, z ubiegłorocznych Świąt Wielkanocnych
Ostatnie wspólne zdjęcie, z ubiegłorocznych Świąt Wielkanocnych
Pierwszy raz całowali się 11 marca, jeszcze w liceum. I ta data była dla nich najważniejsza, ważniejsza nawet niż data ślubu. Ślub brali 11 sierpnia, 11 miesięcy później pojawiła się na świecie Maja. Jedenastka towarzyszyła im przez całe życie. Może dlatego, że od niej wszystko się zaczęło? Andrzej urodził się 11 czerwca 1958 roku. Odszedł 10 kwietnia. Dziesiątego, a nie jedenastego. Mariola Karweta wciąż usiłuje się doszukać w tym sensu.

- 10 kwietnia 2010 roku wpadłam w czarną dziurę - mówi. - Nie było mnie przez 11 miesięcy. Aż w końcu dokończyłam list, który przez ten czas próbowałam do niego napisać. Do skrytki przy grobie Andrzeja wsunęłam go 11 marca, w 34. rocznicę naszego pierwszego pocałunku. Wcześniej trafiały do tej skrytki kartki z życzeniami i różne słowa miłości, ale ten list wciąż nie był gotów. Bo i ja nie byłam gotowa. Nie istniałam. Mnie nie było. Był tylko ból. Straszny, namacalny, nie do zniesienia. Ci, którzy ich znają, mówią, że Karwetowie stanowili wyjątkową parę. To była miłość pierwsza i ostatnia. Stanowili świat równoległy. Nie umieli żyć osobno. Więc i ona potem nie chciała żyć.

- Zazdrościłam prezydentowej Marii Kaczyńskiej, że miała szczęście zginąć razem ze swoim mężem - wyjawia pani Mariola.

Bardzo chciała umrzeć, jej dusza wyrywała się ku śmierci, ale jej ciało stawiało opór. Nie rozumiała tego, nie spała całymi nocami, przeżywała katusze.

- Miałam wrażenie, że moja dusza jest w jakiejś muszli, która otwiera się dopiero w nocy. I że ja wtedy odchodzę. Prosiłam więc wszystkich, żeby się za mnie w nocy modlili. Za mnie i za Andrzeja. Bałam się, że w tym rozdwojeniu nie będę ani tu, ani tam. Że wpadnę w jakąś katatonię. A dzieci zostaną z kimś, kim będą musiały całe życie się opiekować.

FLESZ: Klimat nie zwariował, eksperci uspokajają

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3