Regionalny Fortuna Puchar Polski: Obiekt w Sarnowie zachwycił uczestników finału Podokręgu Sosnowiec. Unia Dąbrowa Górnicza z pucharem

Tomasz Kuczyński
Tomasz Kuczyński

Wideo

Zobacz galerię (23 zdjęcia)
Błękitni Sarnów grają w okręgówce, ale stadionu mogą im zazdrościć nawet kluby z wyższych lig. Właśnie ten zmodernizowany obiekt pierwszy raz w historii gościł finalistów Regionalnego Fortuna Pucharu Polski Podokręgu Sosnowiec - Unię Dąbrowa Górnicza i Szczakowiankę Jaworzno. Zobaczcie ZDJĘCIA i WIDEO.

"Perełka" - tak można określić stadion Błękitnych, na którym w środę 21.10.2020 r., odbył się finał, w którym spotkały się czwartoligowe zespoły Unii Dąbrowa Górnicza i Szczakowianki Jaworzno. Zespół z dąbrowskich Strzemieszyc wygrał 4:0 (3:0). Mecz odbył się przy sztucznym oświetleniu, na znakomicie przygotowanej murawie. Piłkarze byli pod wrażeniem miejsca, w którym przyszło im rywalizować o Puchar Podokręgu.

Marcin Drzymont chwali stadion Błękitnych

W drużynie Szczakowianki wystąpiło kilku zawodników znanych z ekstraklasowych boisk - Marcin Drzymont, Bartłomiej Chwalibogowski czy grający trener Paweł Cygnar. Choć w swych karierach widzieli wiele stadionów, nie kryli zadowolenia, że finał odbył się właśnie w Sarnowie.

- Pierwszy raz tutaj jestem - mówił 39-letni Drzymont, który ma na koncie 130 meczów w Ekstraklasie, w barwach Odry Wodzisław, Korony Kielce, Lecha Poznań i GKS-u Bełchatów. - Chciałbym żeby w każdym A-klasowym klubie, czy klasie okręgowej tak to wyglądało - takie szatnie, boisko, trybunki. To była przyjemność tu przyjechać, bo czasami na boiskach IV i wyższych lig, gdy jeździłem, to nie było ciepłej wody i tego typu rzeczy. W Sarnowie mieliśmy przyjemność zagrać przy światłach, w dobrych warunkach. Gratulacje dla gminy Psary, dla Sarnowa, bo przyjemnie było tutaj przyjechać.

Sebastian Koziński na długo zapamięta Sarnów

Trzy z czterech bramek w finale zdobył Sebastian Koziński, grający na pozycji stopera. Obiekt Błękitnych będzie długo pamiętał, bo pierwszy raz zaliczył hat-tricka, w dodatku strzelając pierwsze bramki w tym sezonie.

- Co myślę o miejscu, w którym graliśmy finał? Myślę, że moglibyśmy sobie życzyć takiego stadionu w Strzemieszycach. Bardzo dobry obiekt - boisko, szatnie, sama oprawa tego meczu - naprawdę rewelacja! Ukłon w stronę Sarnowa - nie krył zadowolenia bohater finału.

Finał przy jupiterach

Na finale był oczywiście prezes Podokręgu Sosnowiec Śląskiego Związku Piłki Nożnej Józef Grząba. Na koniec wręczył puchar ekipie Unii, życząc dobrąwianom powodzenie na szczeblu wojewódzkim. Przy okazji wyjaśnił nam, skąd pomysł organizacji meczu pierwszy raz na stadionie Błękitnych.

- Do tej pory organizowaliśmy finały na boisku Zagłębia Sosnowiec. Dlaczego to robiliśmy? Dla niektórych piłkarzy IV-V-ligowych gra na Stadionie Ludowym, to była duża frajda. W tej chwili nie możemy wpuścić kibiców. Wymyśliliśmy, że trzeba znaleźć taki obiekt, który raz, że spełnia warunki. A druga sprawa, to światła, bo trenerzy zasygnalizowali, że chcieliby rozpocząć mecz jak najpóźniej, w związku z tym, że to są amatorzy, każdy ma swoją pracę. No i "wymyśliliśmy" ten obiekt. Ważną rolę spełnia tutaj gospodarz gminy Psary, wójt gminy Tomasz Sadłoń, mogący się pochwalić czterema takimi obiektami. A ten obiekt jest wzorem do naśladowania. Ja też jestem pod wrażeniem, również jeśli chodzi o zaangażowanie tych ludzi - nie krył prezes Grząba.

Następny finałowy mecz też w Sarnowie?

Prezes Błękitnych Dominik Rychlewski doglądał wszystkich spraw i starał się, aby goście dobrze czuli się na obiekcie w Sarnowie.

- Jest nam bardzo przyjemnie gościć obie drużyny i wszystkich państwa - mówił Rychlewski. - Z tego obiektu korzystamy już trzeci rok, chcę złożyć podziękowania wszystkim, którzy byli zaangażowani w powstanie tego stadionu, przede wszystkim wójtowi gminy Psary Tomaszowi Sadłoniowi. Boisko ma centralne podlewanie, oświetlenie, 180-metrowy budynek klubowy, "uszyty" na miarę naszych potrzeb. Mamy status amatorski, wszyscy zawodnicy grający w naszym klubie pracują, dzięki oświetleniu możemy trenować po zmierzchu. To łączy się z super frekwencją na treningach, trenuje nas średnio 20 osób. Jeżeli będzie potrzeba, chętnie przyjmiemy drużyny na następny finał Podokręgu, bo chcemy ten obiekt pokazywać, bo jest się czym pochwalić.

Finał Regionalnego Fortuna Pucharu Polski Podokręgu Sosnowiec: Unia Dąbrowa Górnicza - Szczakowianka Jaworzno 4:0 (3:0)

Bramki: 1:0 Sebastian Koziński (9), 2:0 Rafał Jędrzejczyk (25), 3:0 Sebastian Koziński (32), 4:0 Sebastian Koziński (87)

Szczakowianka: Jewuła - Kurzawa (46. Rzymkowski), Wadas, Drzymont, Śliwa - Gałka, Skórski, Cygnar, Chwalibogowski (46. Gocyk), Marędowski - Smarzyński (61. Łukaszczyk). Trener: Paweł Cygnar.

Unia: Weber - Lipiec, Krzykowski, Koziński, Dębowski (85. Miś) – Syguła (46. Machalski), Bąk, Warzycki, Misztal (70. Cichy), Stefański (85. Drożdż) - Jędrzejczyk (87. Maślanka). Trener: Dariusz Klacza

Sędziował: Marcin Miśta (Sosnowiec)

Widzów: Mecz bez udziału publiczności

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie