PKM Jaworzno przeprowadzi drugą licytacje Maleńskiego. Los popularnego lokalu nadal wisi na włosku

Kacper Jurkiewicz
Kacper Jurkiewicz
Bar kawowy Maleńki to kultowe miejsce w Jaworznie. W lipcu odbędzie się drugi przetarg na jego sprzedaż. Lokal jest własnością PKM Jaworzno. 

Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuń w prawo - wciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Bar kawowy Maleńki to kultowe miejsce w Jaworznie. W lipcu odbędzie się drugi przetarg na jego sprzedaż. Lokal jest własnością PKM Jaworzno. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuń w prawo - wciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Kacper Jurkiewicz
PKM Jaworzno poniósł straty podczas pandemii koronawirusa. W związku z tym postanowił sprzedać lokale, których jest właścicielem. Jednym z nich jest kultowy bar kawowy Maleńki. Właścicielka otrzymała nagle informacje, że lokal zostaje wystawiony na licytacje. Pierwsza się nie udała. Druga jest planowana na 13 lipca. Jest więc jeszcze trochę czasu, by uratować lokal. Mieszkańcy nie wyobrażają sobie, żeby Maleńkiego mogło zabraknąć na rynku.

Bar kawowy Maleńki w Jaworznie może zostać zlikwidowany. Jest kolejny przetarg

Los popularnego baru kawowego Maleńki w Jaworznie nadal stoi pod znakiem zapytania. PKM Jaworzno wystawiło ten i trzy inne lokale znajdujące się przy rynku w centrum miasta na licytacje.

- Dostaliśmy takie wypowiedzenie, że lokal został rozpisany do przetargu i to w natychmiastowym trybie, bo za 3 tygodnie ma się odbyć przetarg. Nie było z nami żadnych rozmów. Teraz ja próbuje nawiązać jakiś dialog z władzami. Lokal to własność PKMu, który jest spółką miejską. Ale to od PKMu go wynajmowaliśmy - mówiła DZ w maju Donata Dzimińska-Bizub, właścicielka baru kawowego Maleńki.

Właścicielka nie posiada pieniędzy na wykup lokalu. Duże straty zostały poniesione podczas lockdownu. Zamiast pomocy otrzymała kolejną kłodę pod nogi. Licytacja lokalu została przeprowadzona w czerwcu. PKM sprzedał tylko jeden lokal, znajdujący się przy ulicy Słowackiego 2/3, za 215 tys. 29 zł.

- Licytacja nieruchomości lokalowych położonych w Jaworznie przy ul. Rynek Główny 15/2, ul. Słowackiego 4/2, ul. Słowackiego 4/3 należących do Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej Sp. z o. o. zostały unieważnione ze względu na brak oferentów - przekazał Zbigniew Nosal, prezes zarządu PKM Jaworzno.

Ponowny przetarg odbędzie się 13 lipca w siedzibie PKM Jaworzno. Cena wywoławcza za Bar Maleńki (ul. Rynek Główny 15/2) to 327 tys. 900 zł. Lokal przy Słowackiego 4/2 PKM chce zlicytować za co najmniej 110 tys. 900 zł, a przy Słowackiego 4/3 za 109 tys. 100 zł.

PKM Jaworzno sprzedaje lokale, bo odniósł straty

Sytuacja pandemiczna dotknęła wiele branży. Ucierpiały nie tylko gastronomia, ale również komunikacja miejska - kierowcy nie mogli sprzedawać biletów, w pojazdach mogła znajdować się określona liczba osób, a wielu mieszkańców z obawy na swoje zdrowie zrezygnowała z jeżdżenia autobusem. Taka sytuacja miała miejsce nie tylko w Jaworznie, ale również w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

- Panująca sytuacja pandemiczna doprowadziła do gwałtownego spadku przewozów, co z kolei pociągnęło za sobą znaczącą stratę PKM Jaworzno na przychodach ze sprzedaży biletów. Jednym z podjętych, koniecznych w związku z tym faktem, przeciwdziałań była podwyżka cen biletów, ale, niestety, nie przyniosło to wyrównania straty. Z powodu trudno dostępnych dla branży transportowej kredytów konsumpcyjnych, po rozważeniu argumentów „za” i „przeciw”, nasza Spółka musiała zrezygnować ze skorzystania z kredytu bankowego - wyjaśnia Maciej Zaremba, rzecznik prasowy PKM Jaworzno. - PKM Jaworzno, z racji swojej specyfiki prawnej (spółka komunalna), nie jest uprawnione do skorzystania z jakiejkolwiek ogólnokrajowej „tarczy ochronnej”. Jako operator wewnętrzny transportu zbiorowego na terenie Jaworzna, mając zawsze na uwadze dobro mieszkańców i konieczność zapewnienia im dogodnych warunków dojazdu do/z(e) pracy, szkoły, domu itp., zdecydowaliśmy się nie ograniczać oferty przewozowej. Jednakże ze względu na potrzebę uzupełnienia ubytku w przychodach, w 2020 roku podjęto decyzję o rozpoczęciu procedury zmierzającej do sprzedaży zbędnych dla naszej działalności składników majątku trwałego, tj. lokali w rejonie jaworznickiego rynku - dodaje.

Zaremba podkreśla też, że Spółka musi zabezpieczyć własne pieniądze na kolejne autobusy elektryczne. Umowa została już podpisana. PKM Jaworzno chce dotrzymać obietnicy danej podróżującym i dysponować supernowoczesnym i komfortowym dla pasażerów taborem oraz zawsze zapewniać najwyższą jakość świadczonych usług.

Właścicielka baru Maleńkiego nie może liczyć na taryfę ulgową. Pomimo, że jest to kultowy lokal i również musiał mierzyć się z kryzysem w pandemii, każda licytacja ma zostać potraktowana w ten sam sposób.

- Żaden z dotychczasowych najemców wspomnianych lokali nie posiada prawa pierwokupu wynikającego z ustawy lub umowy. Zarząd PKM, kierując się najlepiej pojętym interesem publicznym, zaplanował sprzedaż jako dostępną dla wszystkich licytację, gdyż każdy ma prawo do jednakowego dostępu do publicznego mienia. Odstąpienie od równego traktowania wszystkich potencjalnych oferentów byłoby dodatkowo zaburzeniem konkurencji wśród podmiotów prowadzących działalność w rejonie rynku, które nie korzystają z gminnych nieruchomości. W związku z powyższym nie jest planowane wprowadzenie szczególnych warunków dla jakiegokolwiek potencjalnego nabywcy - mówi Maciej Zaremba.

Bar Maleńki to popularne miejsce. Mieszkańcy wspierają właścicielkę

Bar kawowy Maleńki istnieje w Jaworznie od ponad 30 lat. Mieszkańcy lubią kupować tutaj obiady, bo są smaczne i niedrogie. Wpadają także na rurki z bitą śmietaną czy gofry. Wielu mieszkańców stanęło za właścicielką baru. Gdy składają zamówienia to mówią, że trzymają kciuki. Niektórzy oferują różną formę pomocy. Jaworznianie nie wyobrażają sobie rynku w centrum miasta bez tego miejsca. Wiąże się z nim wiele wspomnień.

- Maleńki istnieje odkąd pamiętam. To pierwszy lokal, do którego chodziłam najpierw jako dziecko zabierane przez rodziców na rurki z bitą śmietaną, a później jako uczennica i studentka. Do Maleńkiego chodziłam z koleżankami z klasy. Czasem popołudniami by się wspólnie uczyć, a czasem na wagary. Swoją pierwszą miłość z czasów liceum namówiłam, by nasza pierwsza randka była w Maleńkim. Było dla mnie oczywiste, że jak kiedyś będę mieć dzieci, to będę zabierać je do Maleńkiego na jakieś desery. Czuję ogromny smutek z powodu tego, że lokal może przestać istnieć, bo jest to część historii mojego życia - mówiła nam spotkana na rynku pani Marlena.

Rząd podjął decyzję w sprawie obostrzeń.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie