PKM Jaworzno kontra MZDiM Jaworzno. Mieszkańcy czekali na autobusy, które jeździły inną trasą

Anna Zielonka
Jak twierdzą pracownicy PKM Jaworzno,  nikt nie poinformował ich o objazdach, dlatego nie zawiadomili pasażerów o wyłączeniu przystanków z obiegu
Jak twierdzą pracownicy PKM Jaworzno, nikt nie poinformował ich o objazdach, dlatego nie zawiadomili pasażerów o wyłączeniu przystanków z obiegu Anna Zielonka
Gdzie dwóch się bije, tam pasażer cierpi - parafrazując stare polskie powiedzenie, pytamy, z czyjej winy mieszkańcy Jaworzna nie doczekali się autobusów, których kursy były w rozkładzie. Pisze Anna Zielonka.

Czy to wojna pomiędzy drogowcami a kierowcami jaworznickich autobusów? To pytanie, zadane nieco na wyrost, nie jest jednak bezpodstawne. Na początku tego tygodnia doszło do wymiany zdań, i to dość ostrej, między PKM Jaworzno a jego zarządcą, czyli Miejskim Zarządem Dróg i Mostów. O co poszło?

Odpowiedź znają na pewno jaworznianie, którzy w sobotę i poniedziałek w godzinach popołudniowych czekali na autobus na przystankach Bory Niemcewicza lub Stadion Miejski. Ani autobusy linii 303, ani linii 313 nie przyjechały zgodnie z rozkładem jazdy. Co gorsza, nie dojechały w ogóle.

A to wszystko przez zamieszanie, spowodowane robotami gwarancyjnymi na Trasie Śródmiejskiej, gdzie pracownicy firmy Budimex odnawiali warstwę ścieralną drogi. Jak twierdzą pracownicy PKM Jaworzno, nikt nie poinformował ich o objazdach, dlatego nie zawiadomili pasażerów o wyłączeniu przystanków z obiegu.

- Ani inwestor, ani wykonawca, ani zarządca komunikacji nie widzą najwyraźniej sensu we wcześniejszym informowaniu naszej spółki o zamknięciach ulic - można było przeczytać w oficjalnym komunikacie jaworznickiego przewoźnika, który dostali na pocztę mejlową pasażerowie PKM Jaworzno. - Kierowcy powiadomieni zostali bezpośrednio na skrzyżowaniu słowami: następnymi kursami proszę jechać jakoś inaczej. Zatem "jakoś" pojechaliśmy, niestety bez możliwości zatrzymania się na wymienionych wcześniej przystankach - tak kończy się komunikat PKM Jaworzno.

Tomasz Wilgos, rzecznik jaworznickiego przewoźnika, twierdzi, że do tej pory komunikacja między MZDiM a przewoźnikiem przebiegała sprawnie.

- Opublikowaliśmy ten komunikat, bo nie chcemy pozwolić na zszarganie dobrego imienia naszej firmy, która nie chce

zawodzić swoich pasażerów - tłumaczy.

Pracownicy Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów nie pozostają dłużni swoim kolegom z PKM-u. Wyrażając zaskoczenie, też posługują się cudzysłowami.

- Przewoźnik miejski zwykle "rozumiał", że gmina Jaworzno chce zapewnić mieszkańcom i nowemu taborowi PKM-u dobry komfort jazdy i wykorzystuje każde możliwe źródło finansowania zewnętrznego, co pokazują zrealizowane inwestycje drogowe na terenie naszego miasta - skwitował Nikodem Motyka, rzecznik MZDiM. Przekonuje, że Zarząd powiadomił PKM o objazdach i remoncie w obszarze przystanków Bory Niemcewicza i Stadionu Miejskiego oraz o utrudnieniach, które mogą wyniknąć w trakcie modernizacji.

Kto kłamie, a kto mówi prawdę? Tego się nie dowiemy. Ważne, aby pasażerowie na tym nie ucierpieli. A tak się niestety stało.

200zł mandatu za mruganie światłami

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie