Długi majowy weekend za nami. Nad bezpieczeństwem na drogach czuwało kilka tysięcy policjantów. Od piątku do środy na drogach naszego województwa doszło do 28 wypadków drogowych, w których 5 osób straciło życie. Mundurowi zatrzymali ponad stu kierowców, którzy prowadzili swoje pojazdy po alkoholu.

Podczas długiego majowego weekendu, tak jak i w latach poprzednich, nad bezpieczeństwem osób wybierających się na wypoczynek czuwali policjanci z drogówki. Policyjna akcja "Majowy Weekend" rozpoczęła się o 6.00 rano 28 kwietnia, a zakończyła 3 maja o 22.00. Na trasach wylotowych z miast można było spotkać więcej patroli. Policjanci sprawdzali, czy kierujący poruszają się zgodnie z przepisami i dozwoloną prędkością. Kontrolowali także stan trzeźwości kierowców, stan techniczny pojazdów oraz czy wszyscy podróżujący mają zapięte pasy, a dzieci przewożone są w fotelikach.

Nad bezpieczeństwem na drogach w województwie śląskim czuwali policjanci oraz funkcjonariusze innych służb. Od piątku do środy doszło do 28 wypadków, mieliśmy ich o jeden mniej niż w roku ubiegłym. W wypadkach tych 5 osób straciło życie (w 2016 roku były 2 ofiary śmiertelne), a 50 osób odniosło obrażenia (rok wcześniej rannych zostało 38 osób). Odnotowaliśmy 904 kolizje, przy 541 w roku 2016. Policjanci zatrzymali 118 kierujących pod wpływem alkoholu, rok wcześniej było ich 108.

Wypadki

Komentarze (4)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

kierowca bombowca (gość)

Jak piszą poprzednicy - debiili na drogach nie brakuje! Deszcz, pochmurno, trasa Zawiercie - Kielce, podwójna ciągła i niebezpieczny zakręt w lesie, gdzie przez drzewa nie widać co jedzie z naprzeciwka, mokra nawierzchnia i sznur samochodów jadących za nieco wolniejszą ciężarówką. I akurat na tym zakręcie musiał jakiś półmózg nie wytrzymać i rozpocząć manewr wyprzedzania kilku aut, po czym o mały włos nagle uciekł na swój pas tuż przez rozpędzonym z naprzeciwka TIRem! Wystarczyłaby sekunda spóźnienia i katastrofa w postaci karambolu murowana! Nie wiem, gdzie ta policja, stoją pewnie w dawno już wystanych miejscach, o których i tak już dawno wszyscy wiedzą i akurat tam jadą grzecznie, ew. czepiają się o byle co, np. o gaśnicę dwa dni po terminie ważności, o przekroczenie prędkości na równej drodze, gdzie drogowcy zapomnieli zdjąć oznakowanie, albo w niby terenie zabudowanym, gdzie w promieniu 10 km stoi jedna stodoła. Za to w pobliżu szkół, ruchliwych przejść czy takich niebezpiecznych zakrętów jeszcze nigdy nie widziałem patrolu, za to takie scenki jak powyżej są na porządku dziennym!

Serek (gość) (Roman)

O jakich policyjnych akcjach Ty mówisz? Przez weekend przejechałem ponad 1000 km i pracującego policjanta nie widziałem. Za to widziałem setki debili w samochodach. To akcje wirtualne.

Roman (gość)

To jest polska rzeczywistość na drogach .Nie pomogą żadne policyjne akcje
Kolejka kandydatów po śmierć na drogach jest ogromna i sprawnie się do przodu posuwa.
Należy tylko ubolewać nad tym ze giną też ludzie którzy nie są winni swojej śmierci