Trzydziestodwumetrowe mieszkanie dla dwojga? Dobra strategia i odrobina kreatywności sprawią, że niewielkich rozmiarów studio może przemienić się w piękne i funkcjonalne mieszkanie dla pary. Podpowiadamy jak to zrobić. Kliknij w zdjęcie, żeby uruchomić poradnik.


Maluj ze Śnieżką

Komentarze (4)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Marzena (gość)

Ja mam małe mieszkanie we Wrocławiu i nigdy nie myślałam, że moge w małej kuchni mieć tyle miejsca. Polecam Wam fajnego stolarza meblefranc.pl - tak wymyśli i zaprojektuje kuchnię, że mam jeszcze miejsce w szafkach a dodam dużo gotuję i robię duże zakupy :)

Polonista (gość)

Mówi się : inspiracja do czegoś, np. do pomysłu, do projektu.... itd.
A nigdy "pomysł na inspiracje"
"Inspiracja to : natchnienie, podsuwanie myśli, pomysłów, sugestia"
(Słownik wyrazów obcych PWN - autor: prof. Jan Tokarski)
Gdzie się uczyłeś polskiego - nędzny redaktorku ?????
Doucz się!!!!!

kawaler (gość)

To na zdjęciach to jest kawalerka ? Chyba komuś bije na łepetyne,mieszkam w kawalerce i jest wielkości tej kuchni ze zdjęcia.próbujcie mi zaaranżować tak tą klitkę.

woytas (gość)

Po prostu ceny w Krakowie (i w ogóle w Polsce) to przesada. Zarabiamy 2x mniej a za mieszkania płacimy tyle samo co na zachodzie!!! Tak - marzeniem moim jest klita 32 metrowa. Super! Czuję się jak kura na wybiegu

bramka (gość)

"...małe przestrzenie łączą ludzi i sprzyjają zacieśnianiu relacji, dlatego mieszkanie w kawalerce jest idealnym rozwiązaniem, szczególnie dla młodych i zakochanych par". - Nie ma to jak pokój w akademiku. Młode zakochane pary chętnie zostałyby młodymi zakochanymi parami z dziećmi, ale stać je tylko na kawalerkę.
Odnośnie zagospodarowania małych przestrzeni najlepiej sprawdzają się meble transformersy. Brzmi to nowocześnie, ale pomysł jest już sprawdzony od wieeelu lat. W latach '70, '80 każdy miał rozkładany półkotapczan z biurkiem. Opisana w artykule rozkładana sofa nie sprawdza się dobrze na co dzień - są one przeznaczone raczej do spania okazjonalnego ze względu na niewygodne do leżenia łączenia pomiędzy elementami oraz twardość dostosowaną do siedzenia, a nie spania. Rozwiązaniem do "kącika sypialnianego" są tzw. łóżka w szafie. Rozkłada się je jednym ruchem, posiadają materac przeznaczony do spania i nie trzeba słać pościeli - wystarczy spiąć pasami. Dodatkowo takie łóżka można wkomponować w zabudowę meblową jak również połączyć z sofą. Poszukajcie w internecie - super rozwiązania. Jeżeli chodzi o kuchnię dobrze sprawdzają się minikuchnie zamykane lub kuchnie gdzie poszczególne moduły i korpusy można schować tak, że nie są widoczne żadne sprzęty kuchenne, a jedynie gładkie fronty i blat. Dobre rozwiązanie, bo płyta gazowa i zlew w salonie wyglądają dość nieestetycznie.