RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Jaworzno » Autostradowa gra do jednej bramki

Autostradowa gra do jednej bramki

2010-01-14, Aktualizacja: 2010-01-14 11:49

Dziennik Zachodni Michał Wroński

Dla kogo budowane są w Polsce autostrady? Dla kierowców czy dla zarządzających nimi spółek? Na razie warunki dyktują koncesjonariusze, chociaż rząd nie odżegnuje się od rewizji polityki transportowej. Iść na całość jednak nie zamierza. Szkoda, bo jedynym sposobem na to, by po polskich autostradach jeździło się szybciej i bezpieczniej, jest likwidacja punktów poboru opłat. Tak właśnie proponuje nasza gazeta.

Dziś kierowcy muszą odstać swoje przy każdym punkcie poboru opłat
(© FOT.ADAM WOJNAR)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Dawno zauważono to w większości krajów Unii Europejskiej, tworząc alternatywne sposoby opłat za przejazd.

Urzędnicy przyznają, że oddanie w ręce prywatnych koncesjonariuszy zarządzania autostradami było ceną, jaką państwo musiało ponieść za brak pieniędzy na samodzielne przeprowadzenie inwestycji drogowych. - To była swego rodzaju racja historyczno-ekonomiczna. Dopiero, gdy zaczęliśmy otrzymywać unijne granty, możliwą stała się budowa autostrad w systemie budżetowym - przyznaje Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury.

Deklaracje swoją drogą, a fakty swoją - w roku 2014 prywatni koncesjonariusze zarządzać będą w Polsce blisko 675 kilometrami autostrad (głównie na A1 i A2). Pytanie, jak to zarządzanie będzie w praktyce wyglądać? Bo np. podpisana w 1997 roku umowa gwarantuje spółce Stalexport Autostrada Małopolska - zarządcy odcinka A4 z Mysłowic do Krakowa - prawo do podwyżki stawek bez uwzględniania opinii Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Okazją do zmiany takiego stanu rzeczy mają być negocjacje nad zawartością aneksu do umowy koncesyjnej, jakie w ciągu kilku dni podejmą drogowcy z zarządem Stalexportu.
∨ Czytaj dalej
Te rozmowy, naszym zdaniem, powinny dać też początek zmianom w podejściu do sposobu płacenia za przejazd autostradami.

Stalexport będzie zarządzać koncesyjnym odcinkiem A4 do roku 2027. Dziesięć lat dłużej prywatni zarządcy będą obecni na autostradzie A1 i A2. Dlatego jest o co walczyć.

- Autostrady są po to, aby szybko jechać, a nie tracić czas na bramkach - mówi Anna Wrona, rzeczniczka Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.


675 km
autostrad będą zarządzać w 2014 r. prywatni koncesjonariusze



Najdalej na początku przyszłego tygodnia rozpoczną się negocjacje zarządu Stalexportu Autostrada Małopolska z przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Drogowcy już w poniedziałek wysłali do zarządcy 61-kilometrowego odcinka autostrady A4 między Mysłowicami a Krakowem propozycję zmian w aneksie do podpisanej w 1997 roku umowy koncesyjnej.

Zakładają one, że Stalexport będzie musiał wskazać konkretny termin, w jakim zwróci do Skarbu Państwa kredyt zaciągnięty na inwestycję, a także ukończy remonty wiaduktów i budowę ekranów akustycznych wzdłuż trasy. Przede wszystkim jednak drogowcy chcą wprowadzenia sztywnych kryteriów, które będą musiały zostać spełnione, aby spółka mogła podnieść stawki opłat za przejazd zarządzanym przez nią odcinkiem trasy. Jakie argumenty ma GDDKiA, by przekonać drugą stronę do takich postulatów - tego jej przedstawiciele nie chcą powiedzieć.

- Podanie takiej informacji przed rozpoczęciem rozmów osłabiłoby naszą pozycję - wyjaśnia Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA.

Oszczędni w słowach są też przedstawiciele Stalexportu. Alicja Rajtar, rzeczniczka spółki, nie chciała wczoraj komentować propozycji drogowców. - Czekamy na papierową wersję tej propozycji. Na razie dostaliśmy tylko fragmenty - tłumaczy.

strona: 1 z 2 następna strona

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (3)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

alojz (gość) 2010-01-15 14:57

jest cos co funkcjonuje i sluzy czlowiekowi - chyba nie.Dla zlodzieji,bandytow,PO-jebancow,PiS-dzielcow i kurew jest teraz ta wolna i demokratyczna Polska.Uczciwi ludzie juz dawno "spierdolili" na zachod.

0 / 0 odpowiedz

Józef Brzozowski (gość) 2010-01-14 19:05

Chorym pomysłem jest wkładanie publicznych pieniędzy do prywatnej kieszeni, wynikającym z tego że Skarb Państwa gwarantuje koncesjonariuszowi to, że jeżeli wpływy z opłat za przejazd autostradą nie pokryją kosztów budowy (i obsługi finansowej), to różnicę dopłaci rząd, czyli podatnicy.
Autostrady to drogie drogi, budowane nielicząc się z kosztami bo z góry założono że za wszystko zapłaci jeleń za kierownicą. I to za aprobatą rządu polskiego, który powinien bronić obywateli bo się utrzymuje (bardzo dostatnio) z podatków tych obywateli.
Przykład z życia:
Jadąc A4 z Legnicy do Żor zjeżdżam z autostrady w Gliwicach. Zjeżdżam prawym pasem, i zamiast włączyć się do ruchu na ul. Rybnickiej w kierunku Rybnika, muszę przejechać nad autostradą w kierunku Gliwic, tam kręcę na ul. Rybnicką i jeszcze raz przejeżdżam nad autostradą. Jest to pomysł właśnie jakiegoś durnego palanta, w dodatku zapóźnionego w rozwoju. Skoro już te autostrady muszą być płatne, to zamiast budować drugie wiadukty na węzłach i punkty poboru opłat blokujące szybkość jazdy, mogliby zrobić bramki elektroniczne, ale po co skoro jelenie na drogiej drodze (czytaj - autostradzie) za to zapłacą. Myślałem że to tylko w rejonie Gliwic jakiś chory kot to wymyślił bo w Legnicy nie ma drugiego wiaduktu na węźle, ale widzę że w Żorach na budowanej A1 też budują drugie wiadukty wjazdowe zarówno przy ul Rybnickiej jak i przy ul. Wodzisławskiej.
Józef Brzozowski Żory.

0 / 0 odpowiedz

drogowiec (gość) 2010-01-14 10:21

Kiedy zachód odchodzi od przestarzałych rozwiązań my je dopiero wprowadzamy, tak jest w wielu przypadkach nie tylko bramek na autostradach. Rację ma nie tylko prezydent Jaworzna że autostrady powinny służyć kierowcom a przede wszystkim gospodarce kraju bo drogi to jak krwioobieg w organizmie bez nich nie da się funkcjonować dlatego węzłów autostradowych powinno być więcej niż obecnie funkcjonuje a zarządzanie nimi powinno sprawować państwo a nie prywatne firmy. Prywatni koncesjonariusze budują za państwowe gwarancje kredytowe czyli nie ryzykują niczym bo państwo ma im gwarantować nawet określone zyski a mimo to właśnie prywatni dyktują warunki ??? Wczoraj miedia podały że ukończenie budowy ważnych odcinków A1 i A2 do Euro 2012 jest zagrożone. Banki podniosły marże na kredyty na budowę autostrad, "ekolodzy" protestują (skutecznie) itd. czyli ogólna niemoc. Czy będzie wreszcie jakiś przywódca w tym kraju z jajami który zrobi z tą "niemocą" porządek ?

0 / 0 odpowiedz

Sonda

W Twojej opinii Jaworzno jest miastem...

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Hostessa Rybnik,Wodzisław,Racibórz,Żory,Jastrzębie
    Agencja Metropolis zatrudni Hostessy/Promotorów na terenie Rybnika.Wymagania:książeczka sanepidowska,dyspozycyjność,uczciwość.CV proszę przesłać na poda...
  • Elektryk Sosnowiec
    Zatrudnię elektryków z doświadczeniem przy układaniu bednarki,odgromienia na płaskich dachach. Układaniu wlz w wykopach.
  • kasjer-sprzedawca Gliwice-Łabędy
    Poszukuję do pracy w sklepie ogólno-spożywczym, miłej, dyspozycyjnej uczciwej osoby. Gwarantuję pracę w miłym i zgranym zespole. Praca w systemie 3 zmia...